Szymon Urbaniak na torzeSzymon Urbaniak pojawił się na torze Slovakiaring podczas inauguracyjnej w tym roku odsłony międzynarodowego pucharu Carbonia Cup. Polak po raz pierwszy w karierze prowadził trzy i pół litrową Dallarę World Series by Renault. Wyniki? Niesamowite.

Carbonia Cup rozegrała swoją pierwszą tegoroczną odsłonę, choć to drugi termin zgodnie z kalendarzem. Powód nierozegrania i przesunięcia pierwszej rundy wiadomy. Lockdown, obostrzenia i sytuacja epidemiczna u naszych południowych sąsiadów. Trochę groteskowo to wygląda jak się zerknie na doniesienia z amerykańskiego Teksasu czy Florydy, gdzie nie ma żadnego lockdownu, a i szpitale nie są przepełnione chorymi. Jednak na Słowacji kierowcy skupieni wokół Carbonii dopiero teraz mogli rozegrać swoją pierwszą tegoroczną rundę. Nie przeszkodziło to jednak Szymonowi Urbaniakowi zostać najszybszym zawodnikiem imprezy.

Urbaniak jest doskonale znany w wyścigowym środowisku, zwłaszcza wśród uczestników i obserwatorów Carbonia Cup. To przecież on, w swoim debiutanckim sezonie, w cuglach wygrał puchar, a później odniósł kilka znaczących rezultatów. Ścigał się wówczas Performerem BEC 1000, potem zadebiutował w Carbonii za kierownicą Formuły 3. Teraz po raz pierwszy wystartował „V-ósemką”, Dallarą 3.5 litra, identyczną jaką przed laty World Series by Renault wygrał Robert Kubica. Jaki był efekt? Wystarczy prześledzić on-boardy młodego Polaka na jego facebookowym profilu. Prędkość niesamowita.

– To zupełnie inny wymiar motosportu, którego dotąd nie znałem – komentował występ na Slovakiaring Szymon Urbaniak. – Kubica po wygranej w World Series by Renault w 2005 roku właśnie z takiego bolidu przesiadł się prosto do F1. To były super czasy, bo te Dallary, którymi ścigali się kierowcy w World Series by Renault i GP2 stanowiły bezpośrednie zaplecze dla F1. Nic dziwnego, niesamowite maszyny. To musiały być super czasy…

Szymon Urbaniak został bezapelacyjnie najszybszym kierowcą całego weekendu. Tradycyjnie otrzymał wieniec laurowy i okazały puchar. Jak będzie wyglądała jego najbliższa przyszłość?

– Przed nami kolejne wyzwania, tym razem w klasie FR 2.0, gdzie ściga się około 20 kierowców w międzynarodowej serii Formula Renault Classic Austria 2021 – komentuje polski kierowca.

Źródło: www.rallyandrace.pl